Materiały dla mediów

Informacje i komunikaty prasowe

29.09.2016: Pierwszy w Polsce pozew zbiorowy przeciwko Volkswagenowi złożony

W dniu dzisiejszym w Sądzie Okręgowym w Warszawie został złożony pierwszy w Polsce pozew zbiorowy przeciwko firmie Volkswagen AG. Sprawa ma związek z tzw. aferą Volkswagena. Niemiecki producent wprowadził na polski rynek ponad 140 tysięcy wadliwych samochodów z oszukańczym oprogramowaniem, fałszującym wyniki emisji spalin. Auta te wyposażono w silniki diesla, które nawet 40-krotnie przekraczają normy w zakresie emisji tlenków azotu. Autorem pozwu jest Stowarzyszenie Osób Poszkodowanych Przez Spółki Grupy Volkswagen AG.

Jest to pierwszy pozew tego typu w historii naszego kraju. Dotyczy Volkswagena, ale jak informuje Stowarzyszenie STOPVW, wkrótce do sądu trafią kolejne pozwy, przeciwko Audi, Skodzie oraz SEATowi. Pozwanym w sprawie jest firma Volkswagen AG z siedzibą w Niemczech a przesłankę odpowiedzialności stanowi czyn niedozwolony, którego dopuścił się producent w momencie produkcji auta nie spełniającego norm emisji spalin. Wysokość roszczenia w pozwie wynosi 30 tysięcy złotych od jednego samochodu.

Jak mówi Jacek Świeca, prezes Stowarzyszenia STOPVW, szanse na wygranie sprawy są bardzo duże:

„Od wielu miesięcy gromadziliśmy dowody, związane z aferą Volkswagena. Z dumą mogę powiedzieć, że nasze Stowarzyszenie dysponuje ogromną bazą wiedzy dotyczącą tej sprawy. Zgromadzone dokumenty, opinie biegłych i ekspertów oraz informacje od klientów i byłych pracowników koncernu Volkswagen są jednoznaczne. Dlatego wierzymy w zwycięstwo. Szanse wygrania tej sprawy są w mojej ocenie bardzo dużo.”

Po złożeniu pozwu sąd wyznaczy datę na przyłączenie się do niego osób, które do tej pory nie zrobiły. Do Stowarzyszenia zgłosiło się do tej pory około 2 tysięcy osób:

„Procedura przystąpienia do pozwu została przez nas maksymalnie uproszczona. Dlatego zachęcam wszystkich posiadaczy Audi, SEATów, Volkswagenów i Skód, które mają wadliwe silniki diesla z lat 2008-2016, o zgłaszanie się do nas poprzez formularz na stronie stopvw.pl. Pomożemy każdemu, kto wyrazi chęć przyłączenia się do pozwu.”

Stowarzyszenie STOPVW współpracuje w tej sprawie z polskimi oraz europejskimi instytucjami. Jednak w ocenie prezesa Stowarzyszenia, nie wszystkie urzędy jednakowo angażują się w sprawę.

„Najwięcej zastrzeżeń mamy do Transportowego Dozoru Technicznego. Jest to instytucja, która mogłaby zrobić najwięcej dla Polaków, dotkniętych aferą Volkswagena. Prawo w tej kwestii jest jednoznaczne. W związku z bezczynnością TDT złożyliśmy zażalenie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.” – mówi Jacek Świeca.

Afera Volkswagena wybuchła jesienią 2015 roku. Silniki nie spełniające norm emisji spalin oraz wyposażone w nielegalne oprogramowanie, fałszujące pomiary, zamontowano w 11 milionach samochodów sprzedanych na całym świecie. W wyniku afery producent zaoferował blisko 15 miliardów dolarów rekompensaty amerykańskim nabywcom. Europejscy klienci mieli otrzymać poprawkę oprogramowania samochodów. Jednak jak wykazały włoskie badania, naprawa ta zwiększała spalanie oraz ilość emitowanych przez samochód tlenków azotu a sam silnik zaczynał gorzej pracować. W opinii wielu ekspertów, naprawa wadliwych aut poprzez samą wymianę oprogramowania jest technicznie niemożliwa.

W wielu krajach, w tym w Polsce, prowadzone są śledztwa prokuratorskie w sprawie oszustwa. W sprawę zaangażowała się również Komisja Europejska

Pobierz w formacie PDF

29.09.2016: Kłopoty z rejestracją samochodów SEATa z wadliwymi silnikami EA189?

Urzędy w całym kraju otrzymują informacje o wycofaniu przez importera marki SEAT oświadczenia o zgodności pojazdów z homologacją typu WE dla blisko 2500 samochodów sprzedanych w Polsce w latach 2009 – 2012 . Oznacza to, że osoby, które zakupiły taki samochód mogą mieć kłopoty ze sprzedażą oraz dalszym użytkowaniem swoich pojazdów. Ma to związek z tak zwaną aferą Volkswagena.

Wycofanie oświadczenia o zgodności pojazdów z homologacją może mieć bardzo poważne skutki dla polskich użytkowników SEAT-ów. W samochodach tych, wyposażonych w silnik EA 189, producent zainstalował nielegalne oprogramowanie. W efekcie fałszowane są wyniki emisji spalin w czasie testów, prowadzonych m.in. dla uzyskania świadectwa homologacji, co stanowi wprost złamanie rozporządzeń Komisji Europejskiej.

Wprowadzenie dowolnej marki samochodu na polski rynek motoryzacyjny wymaga od Producenta, w tym przypadku od SEATa, uzyskania polskiej homologacji czyli dokumentu potwierdzającego, iż pojazd spełnia wszystkie normy wykazane w dyrektywie europejskiej traktującej o sposobie wykonywania badań homologacyjnych. Uzyskanie dokumentu homologacji to jednak za mało aby móc zarejestrować konkretny pojazd w Wydziale Komunikacji potrzebne jest jeszcze Świadectwo Zgodności z Homologacją.

Dokument ten jest potwierdzeniem, że ten konkretny, kupiony egzemplarz samochodu został wyprodukowany i jest taki sam jak pojazdy poddane badaniom homologacyjnym czyli, że spełnia on wymagania wszystkich norm w tym normy dotyczącej toksyczności spalin. Wspomniane potwierdzenie dołączane było i jest do każdego sprzedanego w Polsce samochodu i na jego podstawie Wydziały Komunikacji w całym kraju rejestrują samochody, wydając dowody Rejestracyjne będące jedynymi dokumentami uprawniającymi do użytkowania samochodów na polskich drogach. Świadectwa Zgodności z Homologacją dla sprzedawanych w Polsce samochodów SEAT wystawiał polski importer tych pojazdów na zlecenie producenta.

Gdy wybuchała afera Volkswagena okazało się, że firma SEAT, wchodząca w skład koncernu Volkswagena, uzyskała pomyślny wynik badań homologacyjnych w zakresie toksyczności spalin jedynie dzięki zainstalowaniu w silnikach oprogramowania fałszującego wyniki badań tej toksyczności, co było ewidentnym naruszeniem unijnych przepisów dotyczących przeprowadzania pomiarów w tym zakresie. Mając powyższe na uwadze, wystawione przez polskiego importera (wprowadzonego w błąd przez firmę SEAT) Świadectwa Zgodności z Homologacją były niezgodne z prawdą.

Uchylenie się polskiego importera SEATa od skutków oświadczenia o zgodności z homologacją z uwagi na wprowadzenie przez producenta w błąd, miało miejsce jeszcze przed wszczęciem przez warszawską prokuraturę śledztwa w sprawie możliwości oszustwa, polegającego na posługiwaniu się poświadczającymi nieprawdę certyfikatami o spełnianiu norm emisji spalin przez pojazdy wyposażone w silniki 2.0 Tdi EA 189 E5 z zainstalowanym oprogramowaniem fałszującym wyniki pomiaru składu spalin W związku z powyższym oświadczeniem importera urzędy rejestrujące samochody w całym kraju wszczęły postępowania wyjaśniające w sprawie. Już dzisiaj w niektórych miastach klienci mogą mieć kłopoty z rejestracją aut wyposażonych w wadliwe silnik, gdyż w części starostw wznowiono postępowanie dotyczące pierwszej rejestracji tych pojazdów.

Afera Volkswagena wybuchła jesienią 2015 roku. Silniki nie spełniające norm emisji spalin oraz wyposażone w nielegalne oprogramowanie, fałszujące pomiary, zamontowano w 11 milionach samochodów marek Audi, SEAT, Skoda i Volkswagen sprzedanych na całym świecie. W wyniku afery producent zaoferował blisko 15 miliardów dolarów rekompensaty amerykańskim nabywcom. Europejscy klienci mieli otrzymać poprawkę oprogramowania samochodów. Jednak jak wykazały włoskie badania, naprawa ta zwiększała spalanie oraz ilość emitowanych przez samochód tlenków azotu a sam silnik zaczynał gorzej pracować. W opinii wielu ekspertów, naprawa wadliwych aut poprzez samą wymianę oprogramowania jest technicznie niemożliwa.

W wielu krajach, w tym w Polsce, prowadzone są śledztwa prokuratorskie w sprawie oszustwa. W sprawę zaangażowała się również Komisja Europejska.

Pobierz w formacie PDF

18.09.2016: Pierwsza rocznica wybuchu afery Volkswagena – klienci firmy mają coraz większe problemy

18 września mija rok od momentu, gdy świat obiegła informacja o wybuchu afery Volkswagena a producent oficjalnie przyznał się do oszustwa.

11 milionów samochodów, które koncern VAG wprowadził na rynek pod markami Audi, Porsche, SEAT, Skoda oraz Volkswagen między 2008 a 2015 rokiem, było wyposażonych w oszukańcze oprogramowanie, które fałszowało wyniki pomiaru emisji spalin. Część z tych aut trafiła do Polski. Koncern do dzisiaj nie naprawił samochodów ani nie wypłacił rekompensat klientom.

Zabójcze tlenki azotu

Największym, chociaż niewidocznym efektem afery spalinowej, jest ogromne zatrucie środowiska bardzo szkodliwymi dla zdrowia tlenkami azotu. Samochody Audi, Skody, SEATa czy Volkswagena z silnikiem EA189 mogą emitować aż do 40 razy więcej tego gazu niż przewidują to amerykańskie normy. Jak ostrzega Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) tlenek azotu ma silne działanie rakotwórcze. Raport Komisji Europejskiej, opublikowany w listopadzie 2015 roku nie pozostawia złudzeń: rocznie w całej Europie z powodu tlenków azotu umiera przedwcześnie blisko sto tysięcy osób.

Naprawa zwiększa zatrucie środowiska i powodujące problemy

Volkswagen zaczął wzywać europejskich klientów do serwisów, oferując poprawkę oprogramowania. Jednak jak wykazała włoska organizacja Altoroconsumo, wgranie nowego oprogramowania zwiększa jeszcze emisję tlenków azotu. Dodatkowo klienci z innych krajów zaczęli raportować utratę mocy i hałas dobiegający z silnika. Na skutek tych doniesień wiele osób rezygnuje z naprawy i przyłącza się do pozwów przeciwko producentowi lub próbuje sprzedać wadliwe auto.

Największy pozew zbiorowy w historii Polski

W Polsce sprawą zajmuje się od samego początku stowarzyszenie StopVW.pl i zapowiada złożenie pierwszego a jednocześnie największego pozwu zbiorowego przeciwko Volkswagenowi w Polsce w ciągu najbliższych dni:

„Pozew składamy w najbliższych dniach, dlatego zachęcam każdego posiadacza Audi, Skody, SEATa czy Volkswagena by wszedł na stopvw.pl, zweryfikował swoje auto i dołączył do nas – to ostatni moment. Do tej pory zgłosiło się do nas blisko dwa tysiące osób. Myślę, że każdemu z nas powinno zależeć na tym, by z ulic zniknęły trujące samochody oraz by oszukujący koncern poniósł wreszcie zasłużoną i sprawiedliwą karę” – mówi Jacek Świeca, prezes Stowarzyszenia StopVW.pl

Problemy klientów dopiero się zaczynają

Obserwatorzy rynku motoryzacyjnego ostrzegają, że wadliwe samochody Audi, Skody, SEATa i Volkswagena mogą szybko tracić na wartości, między innymi z powodu kłopotów ze sprzedażą. Już dzisiaj wiele osób, które szukają używanego środka transportu, szerokim łukiem omija wadliwe jednostki napędowe. Jednocześnie urzędy w Polsce zaczynają prowadzić postępowania administracyjne, na skutek których rejestracja samochodów z silnikami EA189 może wkrótce stać się niemożliwa. Tak jest na przykład w Trójmieście.

Innym problemem, który może niedługo dotknąć osoby, poruszające się wadliwymi autami może być zakaz wjazdu do centrum miast. Wszystko z powodu wzrastającej świadomości negatywnego wpływu tlenków azotu na zdrowie naszego organizmu. Dlatego producenci samochodów coraz większą wagę przywiązują do rozwoju aut z napędem elektrycznym.

W Polsce sprawę afery Volkswagena bada między innymi Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Pobierz w formacie DOCX

Pobierz w formacie PDF

27.06.2016: Volkswagen powinien zapłacić Polakom odszkodowania

Nie milkną echa afery Volkswagena, a firma ponownie znalazła się na celowniku Komisji Europejskiej. Zdaniem komisarz Elżbiety Bieńkowskiej, Volkswagen powinien zapłacić odszkodowania europejskim klientom w podobnej wysokości jak w USA. W Polsce byłoby to około 30 tysięcy złotych na osobę.

Wypowiedź Bieńkowskiej pojawiła się w odpowiedzi na informację, że amerykańscy klienci Volkswagena mogą otrzymać po 7 tysięcy dolarów rekompensaty. W Stanach Zjednoczonych problem dotyczy pół miliona samochodów. Tymczasem, według szacunków Instytutu Badawczego Samar, w Polsce w latach 2008-2015 sprzedano ponad 140 tysięcy wadliwych aut marek Volkswagen, SEAT, Skoda oraz Audi. Klienci mogą sprawdzać czy ich samochód wyposażony jest w taki silnik na stronie https://www.stopvw.pl. Problemem zajęły się instytucje takie jak Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Ministerstwo Ochrony Środowiska.

Eksperci ostrzegają, że samochody wyposażone w silniki Volkswagena z oszukańczym oprogramowaniem mogą emitować do 40 razy więcej niebezpiecznych substancji niż przewidują to normy. Szczególnie groźne dla zdrowia ludzi są tlenki azotu (NOx), których koncentracja w powietrzu może prowadzić do poważnych powikłań z oddychaniem, a nawet przedwczesnych zgonów.

Jednak nie tylko instytucje rządowe zajmują się aferą. W Polsce aktywnie działa Stowarzyszenie Osób Poszkodowanych przez Spółki Grupy Volkswagen, StopVW.pl. Do tej pory zebrało ono ponad pół tysiąca osób chętnych do złożenia pozwu zbiorowego. Codziennie do Stowarzyszenia wpływa od kilkunastu do kilkudziesięciu nowych zgłoszeń. Prawnicy współpracujący z tą organizacją, przygotowują również pozwy indywidualne. Złożenie pozwu zbiorowego planowane jest na lipiec bieżącego roku.

Pobierz w formacie DOCX

Pobierz w formacie PDF

20.05.2016: Meeting przed siedzibą PiS w związku z aferą spalinową

Stowarzyszenie Osób Poszkodowanych przez Spółki Grupy Volkswagen AG (dalej: STOP VW) zaprasza na meeting przed siedzibą partii Prawo i Sprawiedliwość przy ul. Nowogrodzkiej 84/86 w Warszawie w poniedziałek, 23 maja 2016 r. o godz. 12:00.

W trakcie akcji prezes STOP VW – Jacek Świeca – podsumuje dotychczasowe działania przeciw nielegalnym praktykom Grupy Volkswagen oraz złoży list do Pana Prezesa Jarosława Kaczyńskiego dot. afery spalinowej.

Problem dieselgate dot. rzeszy ponad 250 tys. posiadaczy samochodów marek Volkswagen, Audi, Skoda i SEAT w Polsce. Od jesieni ub. roku większość krajów europejskich, ale także Stany Zjednoczone i Korea Południowa rozpoczęły działania zmierzające do ukarania koncernu Volkswagen za oszustwo polegające na instalowaniu nielegalnego oprogramowania w swoich samochodach w latach 2008-2015. Oprogramowanie to zaniżało emisję toksycznych substancji w trakcie pomiarów. Uważa się, że na świecie jeździ obecnie ponad 11 milionów pojazdów przekraczających deklarowane normy nawet 40-krotnie.

Tylko na terenie Stanów Zjednoczonych koncern Volkswagen może liczyć się z roszczeniami odszkodowawczymi na poziomie 40 mld dolarów.

Polskie instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo nie przedsięwzięły – zdaniem stowarzyszenia – odpowiednich kroków zmierzających do ukarania koncernu i zadośćuczynienia za szkody wynikłe z oszustwa. Meeting przed siedzibą partii Prawo i Sprawiedliwość jest początkiem serii działań, które mają na celu zwrócenie uwagi partii rządzącej i jej władz na problem jakim jest dieselgate w Polsce.

Pobierz w formacie DOCX

Pobierz w formacie PDF

27.04.2016: Ustawowe zadania i obowiązki organów powiatu w kontekście afery Volkswagena

Stowarzyszenie Osób Poszkodowanych Przez Spółki Grupy Volkswagen AG skierowało do wszystkich przewodniczących rad powiatów i miast na prawach powiatów pismo mające zwrócić uwagę na ustawowe zadania i obowiązki organów powiatu w kontekście afery Volkswagena.

Stowarzyszenie wskazało także ciążące na organach powiatu niebezpieczeństwo naruszenia dyscypliny finansów publicznych przez niedochodzenie roszczeń należnych powiatowi z tytułu posiadania wadliwych pojazdów grupy Volkswagen. Sprawa ta zyskała na aktualności po wniosku Stowarzyszenia i wezwaniu przez rzecznika dyscypliny finansów publicznych w Poznaniu wójtów i przewodniczących rad gmin w Dobrej, Kawęczynie i Przykonie do przedstawienia informacji o działaniach podjętych w celu dochodzenia roszczeń z tytułu kupna wadliwego pojazdu z grupy Volkswagen.

Jako pierwsze rady powiatów z siedzibą w Krośnie, Sierpcu i Starogardzie Gdańskim podejmą ten temat na najbliższej sesji rady i zajmą się przede wszystkim zagadnieniami związanymi z ochroną środowiska i kwestią rejestracji pojazdów.

Pobierz w formacie DOCX

Pobierz w formacie PDF

Zobacz odpowiedź Starostwa Powiatowego w Krośnie

15.03.2016: Pierwszy pozew w sprawie dieselgate w Polsce

Współpracująca ze Stowarzyszeniem Osób Poszkodowanych przez Spółki Grupy Volkswagen AG Kancelaria Prawna „Świeca i Wspólnicy” sp.k. w poniedziałek 14 marca 2016 r. w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie złożyła w imieniu indywidualnego poszkodowanego pierwszy pozew przeciwko sprzedawcy wadliwego Volkswagena (wyposażonego w oprogramowania manipulujące poziomem emisji spalin – jedno z aut z tzw. Afery Volkswagena).

Roszczenie zostało oszacowane na 30.000 zł, zgodnie z metodyką zaprezentowaną w opinii Zespołu Rzeczoznawców Samochodowych, Maszyn i Urządzeń Automobilklub Nowy Świat Sp. z o.o. Pozwanym jest Volkswagen Leasing GmbH – sprzedany pojazd był wcześniej przedmiotem leasingu.

Według informacji Stowarzyszenia to pierwszy pozew stanowiący pokłosie Afery Volkswagena w Polsce.

Pobierz w formacie DOCX

Pobierz w formacie PDF

Zobacz pierwszą stronę pozwu

18.02.2016: Do Sądu Okręgowego w Poznaniu skierowano wniosek o zabezpieczenie roszczeń pieniężnych polskich poszkodowanych

Stowarzyszenie Osób Poszkodowanych przez Spółki Grupy Volkswagen AG działając w interesie społecznym tysięcy osób, których prawa majątkowe zostały naruszone w skutek tzw. afery Volkswagena, 18 lutego 2016 r. skierowało do Sądu Okręgowego w Poznaniu wniosek o zabezpieczenie roszczeń pieniężnych polskich poszkodowanych.

W opinii Stowarzyszenia w konsekwencji afery, w tym wielomiliardowego pozwu w Stanach Zjednoczonych, prawdopodobne jest bankructwo koncernu Volkswagen. Aby właściciele wadliwych pojazdów mogli skutecznie dochodzić swoich roszczeń także w przypadku upadłości producenta aut konieczne jest udzielenie przez sąd zabezpieczenia na majątku polskiego przedstawiciela koncernu i importera: Volkswagen Group Polska Sp. z o.o. Zajęte powinny zostać m.in. nieruchomości, rachunki bankowe i przysługujące spółce wierzytelności. Wysokość roszczeń polskich właścicieli została określona na blisko 10,5 mld zł (w Polsce znajduje się ok. 170.000 wadliwych samochodów, średnia cena jednego z nich wynosi ok. 61.500 zł).

Pobierz w formacie DOCX

Pobierz w formacie PDF

Zapoznaj się z treścią wniosku

7.12.2015: Komunikat prasowy stowarzyszenia w sprawie Afery Volkswagena ("Dieselgate")

W dniu 18 września 2015 roku ujawniona została tzw. „afera Volkswagena” („afera spalinowa”, „Dieselgate”). Agencja Ochrony Środowiska Stanów Zjednoczonych (EPA) wydała zawiadomienie o naruszeniu ustawy o czystym Powietrzu (Clean Air Act) przez Spółki Grupy Volkswagen Aktiengesellschaft z siedzibą w Wolfsburgu, polegające na celowym instalowaniu specjalnego oprogramowania komputerowego w samochodach produkowanych seryjnie w zakładach Grupy Volkswagen, służącego do manipulowania wynikami pomiarów emisji z układu wydechowego do atmosfery.

EMISJA NIEBEZPIECZNYCH SUBSTANCJI

Oprogramowanie instalowane było bez wiedzy odbiorców, zarówno hurtowych jak i detalicznych oraz nie było ujawniane w dokumentacjach technicznych przedkładanych organom regulacyjnym, certyfikującym i kontrolnym w żadnym z państw, w których Grupa Volkswagen produkuje albo sprzedaje pojazdy samochodowe. Dodatkowo, Volkswagen AG deklarował publicznie i zamieszczał w dokumentach sprzedaży oraz w swoich materiałach reklamowych i katalogach zaniżone, a przez to nieprawdziwe informacje o poziomie emisji do atmosfery substancji niebezpiecznych z układów wydechowych samochodów produkowanych i sprzedawanych pod swoimi markami. W warunkach testowych, tj. w warunkach rutynowego badania kontrolnego pojazdów, które przeprowadzane są, co do zasady w stacjach diagnostycznych, specjalnie zainstalowane oprogramowanie wykazywało wyniki znacznie niższe niż w warunkach normalnej eksploatacji samochodów w ruchu drogowym. Wyniki uzyskiwane w warunkach stacjonarnych zawsze mieściły się w dozwolonych granicach norm emisji i były wielokrotnie niższe od emisji rzeczywistych i deklarowanych przez Volkswagen AG. Według zawiadomienia EPA emisja tlenków azotu (NOx) stwierdzona w warunkach normalnego ruchu samochodów dopuszczonych do ruchu pod markami grupy Volkswagen nawet czterdziestokrotnie przekraczała wartości określone w normach.

MANIPULOWANIE WSKAZNIKAMI

Obecnie potwierdzone zostały już przez Volkswagen AG informacje dotyczące manipulowania wskaźnikami emisji spalin w samochodach produkowanych przez koncern. Auta te są nie tylko wadliwe, ale przede wszystkim niezgodne z homologacją, co uniemożliwia użytkowanie ich zgodnie z obowiązującym prawem. Samochód niespełniający norm dotyczących poziomu emisji tlenków azotu nie może być legalnie ani sprzedany, ani kupiony. Dnia 22 września 2015 r. VW poinformował, że analogiczne oprogramowanie zostało zainstalowane w sumie w ok. 11 milionach aut wyposażonych w silniki diesla typu EA 189 sprzedawanych na całym świecie. Wyłącznie na polski rynek trafiło około 140 tys. pojazdów z systemem manipulującym poziomem emisji NOx i są to m.in.:

  • Audi: A1, A3, A4, A5, A6, Q3, Q5, TT – 12.049 pojazdów;
  • Volkswagen: Golf, Scirocco, Jetta, Beetle, Passat, Tiguan, T5 – 66.870 pojazdów;
  • Skoda: Octavia, Superb, Yeti – 58.890 pojazdów;
  • Seat: Leon, Altea, Exeo – 3.694 pojazdów;

POZOSTAŁE KRAJE

W wielu krajach świata, w tym w Niemczech, Włoszech i Hiszpanii, wszczęte zostały postępowania karne mające na celu dogłębne wyjaśnienie kwestii manipulowania pomiarami emisji tlenków azotu oraz ukaranie osób dopuszczających się oszustw i fałszerstw w tym zakresie. Kolejny aspekt stanowią potencjalne administracyjne kary pieniężne grożące koncernowi Volkswagen, które w samych Stanach Zjednoczonych mogą sięgnąć nawet 18 mld dolarów. Sprawa wzbudza ogromne zainteresowanie mediów na całym świecie.

Następnie, dnia 3 listopada 2015 r. Volkswagen AG ujawnił, że oprócz przekroczenia norm emisji tlenków azotu, w ok. 800 tys. samochodów poziom emisji dwutlenku węgla jest wyższy niż wskazywano podczas homologacji poszczególnych serii aut. Nieprawidłowości dotyczą także samochodów z silnikiem benzynowym. W reakcji rząd Niemiec zapowiedział skontrolowanie poziomu emisji spalin i zużycia paliwa we wszystkich samochodach marek Volkswagen, Skoda, Audi i Seat, zarówno napędzanych silnikami Diesla, jak i silnikami benzynowymi.

Podczas spotkania w dniu 19 listopada 2015 r. przedstawiciele VW i Audi przyznali , iż kwestie zidentyfikowane przez EPA odnoszą się do wszystkich silników Diesla 3,0 z modelu produkowanego w latach 2009 – 2016. Wadliwe silniki Diesla 3,0 obejmują następujące modele: Volkswagen Touareg (2009-2016), Porsche Cayenne (2013-2016), Audi A6 Quattro (2014-2016), Audi A7 Quattro (2014-2016), Audi A8 (2014-2016), Audi A8L (2014-2016), Audi Q5 (2014-2016), Audi Q7 (2009-2016). W odpowiedzi EPA i Kalifornijska Rada ds. Zasobów Powietrza CARB uprzedziły, że będą kontynuować wszelkie właściwe kroki w przedmiotowej sprawie

Ujawnione oraz potwierdzone przez kierownictwo spółek Grupy Volkswagen fakty, stosowania oprogramowania fałszującego wyniki pomiarów emisji pozwalają stwierdzić, że samochody Grupy VW wyposażone w każdy ze stosowanych silników wysokoprężnych wyprodukowanych w latach 2008-2015, nie spełniają obowiązujących norm toksyczności spalin w zakresie tlenków azotu NOx we wszystkich rodzajach eksploatacji, zarówno w badaniach testowych jak i jeździe w ruchu drogowym. Ponadto, w przedmiotowych pojazdach zastosowano (również w sposób niejawny) oprogramowanie niewykazane w specyfikacji urządzeń i oprogramowania, załączonych do dokumentacji homologacyjnej (potwierdza to oficjalne pismo Agencji Ochrony Środowiska Stanów Zjednoczonych z dnia 18 września 2015 r., w którym stwierdzono, że oprogramowanie, zmieniające ustawienia pracy silnika podczas testów na toksyczność spalin, nie było wyspecyfikowane w dokumentacji załączonej do badań).

Mając na uwadze powyższe, zachodzi bardzo duże prawdopodobieństwo nieważności świadectwa homologacji, a co za tym idzie nieważności certyfikatów zgodności, na podstawie których przedmiotowe samochody zostały dopuszczone do ruchu i zarejestrowane w krajach członkowskich.

Rządowe agencje regulacyjne oraz organy śledcze wszczęły postepowania we Francji, Włoszech, Niemczech, Hiszpanii, Holandii, Republice Czech i Rumunii.  Niektóre z tych krajów zażądały podjęcia śledztwa o zasięgu europejskim. Europejski Bank Inwestycyjny ogłosił, iż rozważa  wycofanie pożyczek udzielonych VW oraz, że zamierza wszcząć własne śledztwo w przedmiotowej sprawie. Dnia 27 października 2015 r. Parlament Europejski przegłosował rezolucję w sprawie pomiarów emisji w sektorze motoryzacyjnym domagając się między innymi następujących działań: zaostrzonych wymogów testowych, pomiaru emisji spalin w rzeczywistych warunkach, kompleksowej kontroli rynku motoryzacyjnego oraz wszczęcia pilnego dochodzenia w sprawie oszustw koncernu samochodowego, kontroli innych firm motoryzacyjnych oraz zbadania roli organów unijnych i krajowych w nieuczciwym procederze.

POLSKA

Pomimo powyższego, polskie władze nie podjęły żadnych kroków, które doprowadziłyby do wyjaśnienia zaistniałej sytuacji, a przede wszystkim ukarania winnych.

„Z punktu widzenia kompetencji UOKiK kluczowe jest rzetelne ustalenie czy na polskim rynku znajdują się pojazdy z oprogramowaniem, które fałszuje pomiar emisji spalin. Zgodnie z ustaleniami ze spotkania w MŚ instytucją, która ma możliwość uzyskania takich informacji jest Transportowy Dozór Techniczny, podległy ministrowi właściwemu do spraw transportu. Dane zebrane przez TDT pozwolą ocenić Urzędowi, czy mogło dojść w tej sprawie do naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. Będzie to skutkowało wszczęciem formalnego postępowania” – komunikat prasowy UOKiK z dnia 29 września 2015 r.

„Zgodnie z ustawą Prawo o ruchu drogowym, Volkswagen Group Polska ma obowiązek powiadomienia TDT o zagrożeniu dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym lub środowiska oraz usunięcia tego zagrożenia” – komunikat prasowy UOKiK z dnia 20 października 2015 r.

STOWARZYSZENIE POSZKODOWANYCH PRZEZ SPÓŁKI GRUPY VOLKSWAGEN AG

Z uwagi na brak reakcji ze strony polskiego rządu na zaistniałą sytuację powołano do życia Stowarzyszenie Poszkodowanych przez Spółki Grupy Volkswagen AG (dokumenty rejestracyjne zostały złożone w dniu 14 października 2015 r. do Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy w Warszawie, XII Wydział Gospodarczy KRS). Celem Stowarzyszenia jest przede wszystkim udzielenie pomocy prawnej poszkodowanym przez Spółki VW, w tym zwłaszcza poprzez pomoc prawną w dochodzeniu roszczeń finansowych od Spółek VW. Dodatkowo, Stowarzyszenie może inicjować postępowania i przystępować do postępowań toczących się przed organami ścigania i wymiaru sprawiedliwości oraz organami administracji publicznej w charakterze organizacji społecznej. Ponadto, Stowarzyszenie uczestniczy w postępowaniach mediacyjnych i arbitrażowych, oferuje również pomoc prawną przy egzekucji wyroków i orzeczeń sądowych. Nie mniej ważnym aspektem działalności Stowarzyszenia jest upowszechnianie w społeczeństwie wiedzy o zasadach odpowiedzialności prawnej producentów pojazdów mechanicznych.

Do chwili obecnej Stowarzyszenie podjęło następujące czynności: skierowano petycje do:

  1. Prezydenta RP,
  2. Prezesa Rady Ministrów,
  3. Ministra Środowiska,
  4. Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska,
  5. Ministra Infrastruktury i Rozwoju,
  6. Dyrektora Transportowego Dozoru Technicznego,
  7. Ministra Gospodarki,
  8. Prezesa Urzędu Dozoru Technicznego,
  9. Ministra Spraw Wewnętrznych,
  10. Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów,
  11. starostów i prezydentów miast na prawach powiatów,
  12. Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów.

 

Ponadto, Stowarzyszenie wystąpiło z Wnioskiem do Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie podjęcia czynności, Wnioskiem do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych w sprawie wszczęcia kontroli doraźnej, a także z Pismem do Komisarz Elżbiety Bieńkowskiej (Komisja Europejska) oraz z Pismem do Europejskiej Agencji Środowiska, żądając natychmiastowego podjęcia postępowań wyjaśniających.

Mając na uwadze stan faktyczny przedmiotowej sprawy, Stowarzyszenie złożyło Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa do Prokuratury Rejonowej w Lubinie, Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście w Warszawie oraz Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa do Prokuratury Rejonowej Poznań-Nowe Miasto w Poznaniu.

Stowarzyszenie wystąpiono także z Wnioskiem do Volkswagen Group Polska Sp. z o.o. oraz z Wnioskiem do autoryzowanych dealerów VGP.

 

Pobierz w formacie DOCX

Pobierz w formacie PDF

30.11.2015: Stanowisko Stowarzyszenia w sprawie listu do posiadaczy samochodów w Polsce

W dniu 18 września 2015 r. amerykańska Agencja Ochrony Środowiska (EPA) ujawniła tzw. aferę spalinową. Volkswagen AG potwierdził informacje dotyczące świadomego manipulowania wskaźnikami emisji spalin w wyposażonych w silnik diesla samochodach Volkswagen, Audi, Skoda, SEAT i Porsche produkowanych przez koncern w latach 2008-2015.

Po ujawnieniu afery koncern listownie poinformował posiadaczy samochodów, że ich samochód posiada silnik z wadliwym oprogramowaniem oraz że rozpoczęły się prace nad wypracowaniem technicznego rozwiązania umożliwiającego wprowadzenie środków naprawczych.

Powyższe należy uznać za przyznanie się koncernu do instalacji wadliwego oprogramowania, a zapewnienie o pracy nad rozwiązaniem i poniesieniu ewentualnych kosztów z tym związanych przez Volkswagen jest zdecydowanie niewystarczające. Nie ma gwarancji, iż dokonane zmiany nie spowodują zmniejszenia wydajności samochodu, co będzie się wiązało z powstaniem konkretnej szkody.

Właściciele pojazdów, którzy otrzymali list od koncernu, powinni jak najszybciej zgłosić się do nadawcy – przedstawiciela grupy Volkswagen – z zapytaniem jakie ta naprawa niesie za sobą konsekwencje. Przede wszystkim koncern powinien wskazać, czy w wyniku naprawy samochód będzie zgodny z przedstawioną w momencie kupna specyfikacją techniczną pojazdu oraz z umową sprzedaży. Po drugie grupa Volkswagen musi wyjaśnić, czy po dokonanej modyfikacji wartość rynkowa auta zmieni się w stosunku do jego wartości wynikającej ze specyfikacji z momentu kupna. Volkswagen musi także podać jakie przewiduje terminy napraw i z jak dużymi niedogodnościami dla właścicieli będą się one wiązać.

Stowarzyszenie chce wyraźnie zaznaczyć, iż rozwiązanie zgodnie z którym substancje szkodliwe będą emitowane w ilości zgodnej z przepisami, ale w zamian za to pojazd dozna innej szkody np. w postaci uzyskiwania mniejszych osiągów, nie może być uznane za satysfakcjonujące!

Pobierz w formacie DOCX

Pobierz w formacie PDF

27.11.2015: Petycje do starostów i prezydentów miast

Współpracująca ze Stowarzyszeniem Osób Poszkodowanych przez Spółki Grupy Volkswagen AG Kancelaria Prawna „Świeca i Wspólnicy” skierowała petycje do wszystkich starostów i prezydentów miast na prawach powiatu z żądaniem wszczęcia w ramach swoich uprawnień nadzorczych kontroli w zakresie prawidłowości wykonywania badań technicznych pojazdów przez stacje kontroli pojazdów.

Do czynności kontrolnych przeprowadzanych w ramach okresowych kontroli diagnostycznych należą m.in. zagadnienia związane z ochroną środowiska.

  1. Jak zachowa się pracownik stacji kontroli pojazdu gdy będzie dokonywał kontroli wadliwych pojazdów marek Volkswagen, SEAT, Audi, Skoda czy Porsche?
  2. Czy pojazd zostanie zatrzymany jako niespełniający norm emisji do atmosfery substancji szkodliwych?
  3. Jakie stanowisko zajmie wówczas starosta czy prezydent miasta jako organ nadzorczy?

Odpowiedź na te i inne pytania dotyczące kluczowych kwestii związanych z eksploatacją wadliwych samochodów przez ich użytkowników chcemy uzyskać kierując petycje.

Pobierz w formacie DOCX

Pobierz w formacie PDF

Kontakt dla mediów

Dokumenty

Zapraszamy do działu Dokumenty, gdzie znajdują się wysłane przez nas pisma, przygotowane dla nas ekspertyzy, poradniki i inne materiały.

Logotyp STOP VW

Stowarzyszenie Osób Poszkodowanych przez Spółki Grupy Volkswagen AG

Pobierz logotyp Stowarzyszenia Osób Poszkodowanych przez Spółki Grupy Volkswagen AG:

Fotografie

Pobierz fotografię mec. Jacka Świecy, reprezentującego współpracującą ze Stowarzyszeniem Kancelarię Prawną „Świeca i Wspólnicy”:

Jeśli potrzebują Państwo innych materiałów, prosimy o kontakt z nami.